Zadzwoń, pomożemy Ci zaplanować idealne wakacje! 883 919 664

19.08.2026

10 rzeczy, których nie wiesz o Erytrei

Erytrea

Zapytaj przeciętnego Europejczyka o Erytreę – a większość odpowie znaczącym milczeniem. Ci, którzy coś wiedzą, powiedzą: „chyba gdzieś w Afryce, obok Etiopii, coś z wojną?”.

Wszystko to jest prawdą. I wszystko to jest prawdą absolutnie niewystarczającą.

Erytrea jest jednym z najbardziej fascynujących mikrokrajów Afryki. Malutki kraj w Rogu Afryki, z populacją kilku milionów mieszkańców. Stolicą jest miasto wpisane na listę UNESCO za dziedzictwo włoskiej architektury modernistycznej. Kraj graniczy z Morzem Czerwonym i posiada jeden z najbardziej dziewiczych archipelagów świata – Dahlak z ponad 350 wyspami. Mieszka tu dziewięć różnych grup etnicznych, funkcjonuje dziewięć języków, kraj jest kolebką jednego z najstarszych chrześcijaństw świata i jednocześnie państwem, które dziś należy do najbardziej zamkniętych politycznie na świecie.

Ten artykuł jest o dziesięciu rzeczach, których nie wiesz o Erytrei – a które sprawiają, że jest to jeden z najbardziej niedocenianych krajów planety. Nie tylko dla podróżnika, ale i dla każdego, kto lubi znać niedopowiedziane rozdziały światowej geografii.

1. Erytrea jest niepodległym krajem dopiero od 1993 roku

Zaskakujące, ale prawdziwe: Erytrea jest jednym z najmłodszych państw Afryki. Formalnie niepodległa dopiero od 24 maja 1993 roku – po tym, jak w referendum przeprowadzonym w kwietniu tego roku ponad 99% głosujących opowiedziało się za oddzieleniem od Etiopii.

Wcześniej kraj przechodził skomplikowaną drogę. Od 1890 do 1941 roku był włoską kolonią – Włosi jako pierwsza europejska potęga narysowali granice dzisiejszej Erytrei i uczynili z niej odrębną jednostkę administracyjną. Podczas II wojny światowej włoska Erytrea została zajęta przez Brytyjczyków (1941–1952). Po wojnie ONZ zdecydowało o utworzeniu federacji z Etiopią (1952). Federacja przekształciła się w 1962 roku w bezpośrednie wcielenie Erytrei do Etiopii, co wywołało trzydziestoletnią wojnę o niepodległość.

Wojna erytrejska (1961–1991) była jedną z najdłuższych wojen niepodległościowych XX wieku. Erytrejski Front Wyzwolenia Ludu (EPLF), pod przywództwem młodego lidera Isaiasa Afwerkiego, prowadził walkę partyzancką przeciwko dużo większej etiopskiej armii. Zwycięstwo w 1991 roku doprowadziło do referendum niepodległościowego, a w 1993 do oficjalnego uznania Erytrei jako suwerennego państwa.

Isaias Afwerki, człowiek, który poprowadził kraj do niepodległości, sprawuje władzę nieprzerwanie od 1993 roku. Ponad trzydzieści lat na jednym stanowisku prezydenckim jest jednym z najdłuższych okresów rządów jednego lidera we współczesnym świecie. Dla podróżującego oznacza to, że polityczna atmosfera kraju jest głęboko związana z osobistą historią jednego człowieka – i tego pokolenia weteranów wojny, które zbudowało dzisiejszą Erytreę.

2. Asmara jest wpisana na listę UNESCO za włoską architekturę modernistyczną

Stolica Erytrei, Asmara, została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2017 roku pod oficjalną nazwą „Asmara: A Modernist City of Africa” – „Asmara: Modernistyczne miasto Afryki”. Jest to unikalny wpis w skali światowej – Asmara jest jedyną afrykańską stolicą, w której europejski modernizm zrealizowano na tak szeroką skalę i w tak spójnej estetyce.

Miasto zostało w większości zbudowane przez Włochów w latach 20. i 30. XX wieku, w apogeum włoskiej kolonizacji. Włoscy architekci wykorzystali Asmarę jako eksperymentalne pole dla nowoczesnych stylów architektonicznych, które w samych Włoszech (pod rządami Mussoliniego) miały trudność z pełną realizacją. Racjonalizm, futuryzm, art déco, klasyczny modernizm – wszystko to znalazło w Asmarze wolną przestrzeń do rozwoju.

Efektem jest miasto, które wygląda jak żywe muzeum architektury lat 30. Wśród najsłynniejszych budynków:

Fiat Tagliero – stacja benzynowa w kształcie samolotu, z gigantycznymi żelbetowymi skrzydłami wysuniętymi ponad pompy. Zbudowana w 1938 roku przez włoskiego architekta Giuseppe Pettazziego. Uważana za jeden z najsłynniejszych budynków futurystycznych na świecie. Wciąż działa jako stacja benzynowa.

Cinema Impero – sala kinowa w stylu art déco, zbudowana w 1937 roku, z zachowanym oryginalnym wnętrzem i wciąż aktywna jako kino.

Katedra Świętego Józefa – imponująca romańsko-modernistyczna bryła.

Alfa Romeo Building, Bar Zilli, Cinema Roma – dziesiątki innych budynków tworzą spójny modernistyczny krajobraz miejski.

Miasto zachowało wyjątkowy stan konserwacji. Wojny nie dotknęły centrum, wiele budynków wygląda dziś tak, jak w latach 30. Spacer po głównej ulicy Asmary jest podróżą w czasie, jakiej nie znajdziesz w żadnej innej stolicy świata.

3. W Asmarze działa włoska kultura kawowa z lat 30. – do dziś

Włoska kolonizacja pozostawiła Erytrei nie tylko architekturę, ale też coś, co dla podróżującego może być równie fascynujące: kulturę kawiarnianą.

Asmara ma dziesiątki kawiarni w stylu włoskim, w których serwuje się prawdziwe espresso, cappuccino, macchiato. Wiele z nich to oryginalne kawiarnie z lat 30. i 40. XX wieku – z zachowanymi zabytkowymi ekspresami, marmurowymi stolikami, drewnianymi kontuarami. Kilka lokali działa w tych samych wnętrzach, w tym samym stylu i praktycznie z tą samą recepturą od kilku pokoleń.

Codzienna kultura miasta jest wyraźnie włoska w rytmie. Wieczorna passeggiata – leniwy spacer głównym bulwarem Harnet Avenue – jest zjawiskiem tak włoskim, jak w małym miasteczku toskańskim. Poranne espresso przy kontuarze, czytanie gazety, wymiana pozdrowień z sąsiadami – wszystko to jest w Asmarze codzienne.

Miasto ma też jedne z najlepszych piekarni i cukierni w całej wschodniej Afryce. Włoskie ciasta, biscotti, croissanty (nazywane tu na wzór włoski cornetti), włoski chleb – dostępne codziennie w kilku klasycznych piekarniach Asmary.

Paradoks jest głębszy, niż się wydaje. Erytrea leży w regionie, który jest kolebką kawy – etymologia słowa wywodzi się z etiopskiego regionu Kaffa, a wschodnia Afryka to biologiczna ojczyzna rośliny kawowej. Więc kawa w Asmarze jest podwójnym dziedzictwem: afrykańska roślina, europejska metoda przygotowania. Filiżanka espresso w kawiarni z 1937 roku, na wysokości 2300 metrów, w kraju, w którym kawa dosłownie się urodziła – to jest doświadczenie, którego nie znajdziesz nigdzie indziej w Afryce.

4. Asmara leży na wysokości 2300 metrów nad poziomem morza

Zaskakujący fakt geograficzny: Asmara znajduje się na wysokości około 2325 metrów nad poziomem morza. To jest jedna z najwyżej położonych stolic świata – porównywalnie z Bogotą (Kolumbia), Addis Abebą (Etiopia) czy Sanaa (Jemen).

Konsekwencja klimatyczna jest ogromna. Dzięki wysokości Asmara ma klimat wiosenny cały rok – temperatury utrzymują się w przedziale 15–25°C, noce chłodne, dni przyjemnie ciepłe. Nawet w środku afrykańskiego lata (czerwiec–sierpień) nie jest tu gorąco. Nawet w środku zimy nie jest tu chłodno w europejskim sensie.

Kontrast z resztą kraju jest jednak dramatyczny. Wybrzeże Morza Czerwonego – Massawa, główny port kraju – leży na poziomie morza i jest jednym z najgorętszych miejsc świata pod względem stałej temperatury. Temperatury regularnie sięgają 40 stopni, latem przekraczają 45. Wilgotność powietrza jest wysoka. Klimat jest wyczerpujący nawet dla mieszkańców.

Sto siedemnaście kilometrów drogi między Asmarą a Massawą to zejście o 2300 metrów. Jedna z najbardziej dramatycznych zmian wysokości w tak krótkim dystansie na kontynencie afrykańskim. Podróż tą drogą jest w istocie podróżą przez cztery klimaty: wysokogórski chłód płaskowyżu, umiarkowana strefa środkowa, gorące niziny podnóża, i wreszcie morska duchota wybrzeża. Krajobraz zmienia się co kilkanaście kilometrów – od terasowych pól po wysuszone pustkowia.

5. Kolej Asmara–Massawa to jedna z najbardziej spektakularnych kolei świata

Kolej łącząca Asmarę z Massawą została zbudowana przez Włochów. Budowa rozpoczęła się jeszcze w latach 80. XIX wieku, a linia osiągnęła Asmarę w 1911 roku. Trasa liczy około 117 kilometrów, ale pokonuje różnicę wysokości ponad 2300 metrów.

Skala techniczna tego przedsięwzięcia jest imponująca. Ponad 30 tuneli, dziesiątki mostów, gigantyczne serpentyny wykute w skalistych zboczach. W okresie międzywojennym była to jedna z najbardziej podziwianych technicznych osiągnięć inżynierii kolejowej Afryki, budowana głównie ręcznie w niesamowicie trudnym terenie.

Kolej została poważnie zniszczona podczas kolejnych wojen – najpierw drugiej wojny światowej, potem trzydziestoletniej wojny o niepodległość. Przez dekady była praktycznie nieczynna, tory rdzewiały, tunele pękały.

Od lat 90. XX wieku kolej jest stopniowo odbudowywana ręcznie przez erytrejskich weteranów kolejowych, wciąż z użyciem oryginalnych włoskich parowozów z lat 30. Dziś, w ograniczonym zakresie, kursują turystyczne pociągi parowe – głównie na odcinkach z Asmary do wioski Nefasit i dalej do Arbaroba. Widok czarnego parowozu z lat 30. XX wieku, prowadzącego kilka drewnianych wagonów przez zawrotne serpentyny wśród afrykańskich gór, jest doświadczeniem podróżniczym, którego nie znajdziesz nigdzie indziej.

Pełna trasa Asmara–Massawa nie jest wciąż w pełni odbudowana – projekt renowacji ciągnie się od dekad, hamowany przez ograniczone zasoby i kolejne polityczne kryzysy kraju.

6. Archipelag Dahlak to ponad 350 wysp, których prawie nikt nie odwiedza

Archipelag Dahlak rozciąga się w Morzu Czerwonym u wybrzeży Erytrei, na wschód od Massawy. Składa się z ponad 350 wysp i wysepek, z których zaledwie kilka jest stale zamieszkanych. Największa wyspa, Dahlak Kebir, ma powierzchnię ok. 750 kilometrów kwadratowych i populację około dwóch i pół tysiąca osób.

Fenomen archipelagu polega na tym, że w regionie, w którym Morze Czerwone jest jednym z najintensywniej eksplorowanych światowych centrów nurkowych (Egipt, Sudan, Arabia Saudyjska), Dahlak pozostaje praktycznie nietkniętym obszarem. Rafy koralowe są wyjątkowo dobrze zachowane, właśnie ze względu na brak masowej turystyki. Nurkowie, którym udaje się tam dotrzeć, opisują wody Dahlak jako „Morze Czerwone sprzed czterdziestu lat” – zanim komercyjne nurkowanie zdominowało region.

Fauna morska: rekiny wielorybie, żółwie morskie, delfiny, mantównice, rekiny rafowe, kolonie ptaków morskich, rzadkie gatunki koralowców. Rafy okalają większość wysp i tworzą jeden z najbogatszych bioróżnorodnościowo obszarów Morza Czerwonego.

Kultura lokalna: Rashaida (nomadowie o beduińskim pochodzeniu, którzy przybyli z Półwyspu Arabskiego w XIX wieku) i Afar – dwie grupy etniczne, które wciąż żyją głównie z rybołówstwa i tradycyjnego pasterstwa. Ich sposób życia praktycznie nie zmienił się od stuleci.

Historyczna rola archipelagu jest znacząca. Przez tysiąclecia wyspy były ważnym punktem na szlaku handlowym łączącym Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i dalej z Indiami. W średniowieczu Dahlak było ośrodkiem handlu perłami, kością słoniową i niewolnikami.

Turystyka jest możliwa, ale wymaga specjalnych pozwoleń rządowych i wielodniowej organizacji z bazą w Massawie. Dla nurków – jedno z ostatnich prawdziwie niedotkniętych miejsc świata w tej klasie rafy koralowej.

7. Dziewięć grup etnicznych i dziewięć języków w jednym mikrokraju

Erytrea ma dziewięć oficjalnie uznanych grup etnicznych:

Tigrinya – największa, około 55 procent populacji, dominująca na wyżynach centralnych, głównie chrześcijańska. Tigre – druga co do wielkości, około 30 procent, głównie muzułmańska, zamieszkująca niziny północne i zachodnie. Do tego mniejsze grupy: Saho, Afar, Bilen, Kunama, Nara, Rashaida, Hedareb – każda z własnym językiem, własną tradycją, własnymi obrzędami.

Każda z tych grup ma własny język, wszystkie uznane oficjalnie przez państwo. Erytrea jest jednym z niewielu krajów świata, który konstytucyjnie nie ma jednego „oficjalnego” języka państwowego – wszystkie języki narodowe są równe.

W praktyce tigrinya i arabski są dominującymi językami administracji, mediów, wyższej edukacji. Angielski pozostaje ważnym językiem edukacji uniwersyteckiej i w kontaktach międzynarodowych – dziedzictwo brytyjskiego okresu mandatowego (1941–1952). Włoski wciąż słychać wśród starszego pokolenia w Asmarze – dziedzictwo kolonialne, choć z każdą dekadą coraz rzadszy.

Religie kraju są równie zróżnicowane. Podział praktycznie 50/50 między chrześcijaństwo (głównie erytrejski Kościół prawosławny Tewahedo) a islam sunnicki. Nie ma tu religijnej większości narzucającej swoją tożsamość – kraj jest głęboko wielowyznaniowy.

Konsekwencja dla podróżującego jest fascynująca: w kraju wielkości kilku polskich województw znajdziesz cztery różne alfabety, dziewięć języków w codziennym użyciu, katolickie kościoły obok koptyjskich świątyń obok meczetów, i wioski, w których mężczyźni chodzą w tradycyjnych białych szatach szammy obok wiosek, w których dominuje muzułmański jellabija.

8. Erytrejski Kościół Prawosławny jest jednym z najstarszych chrześcijaństw świata

Chrześcijaństwo dotarło do dzisiejszej Erytrei w IV wieku naszej ery – poprzez ekspansję Kościoła koptyjskiego z Egiptu i królestwa Aksum (obejmującego dzisiejszą Etiopię i Erytreę). To znaczy, że chrześcijaństwo istnieje tu od ponad 1600 lat – dłużej niż w większości europejskich krajów.

Erytrejski Kościół Prawosławny Tewahedo należy do rodziny Kościołów orientalnych przedchalcedońskich – tych samych, do których należą Kościoły koptyjski (Egipt), etiopski, ormiański, syryjski. To jest osobna tradycja chrześcijańska, starsza niż podział na katolicyzm i prawosławie bizantyjskie.

Do 1993 roku Kościół erytrejski był częścią Etiopskiego Kościoła Prawosławnego Tewahedo. Po niepodległości uzyskał autokefalię – własną, niezależną hierarchię z patriarchą w Asmarze.

Jednym z najbardziej niezwykłych miejsc Kościoła erytrejskiego jest klasztor Debre Bizen – założony w XIV wieku, wciąż działający, położony na wysokim szczycie górskim. Aby do niego dotrzeć, trzeba pokonać kilkugodzinną wspinaczkę pieszo z wioski Nefasit. Klasztor jest tradycyjnie dostępny wyłącznie dla mężczyzn – zakaz wstępu dla kobiet jest zachowywany od stuleci.

Liturgia w Kościele erytrejskim odprawiana jest w klasycznym języku geez – starożytnym języku semickim, który dziś nie jest już żywym językiem codziennym, ale pełni podobną rolę jak łacina w tradycji katolickiej. Święte pisma, hymny, modlitwy – wszystko w geez.

Wielkie święta obchodzone są tu według kalendarza juliańskiego (jak w tradycji koptyjskiej i etiopskiej). Boże Narodzenie wypada 7 stycznia, Wielkanoc kilka tygodni później niż w kalendarzu gregoriańskim.

Paradoksem Erytrei jest to, że kraj o tak głęboko religijnej strukturze społecznej rządzony jest przez świecki, autorytarny reżim, który utrzymuje wobec Kościoła zdystansowane, czasem konfliktowe relacje.

9. Erytrea jest jednym z najbardziej zamkniętych krajów świata

Trzeba mówić o tym uczciwie, bo jest to element realnie kształtujący dzisiejszą Erytreę.

Od 2001 roku Erytrea konsekwentnie plasuje się w dolnej trójce światowych rankingów wolności prasy publikowanych przez organizację Reporters Without Borders. Jedyny działający oficjalnie system medialny to państwowa telewizja Eri-TV, państwowe radio, jedna oficjalna gazeta. Niezależne media zostały zamknięte we wrześniu 2001 roku i od tego czasu nie działają w kraju.

Obowiązkowa służba wojskowa i narodowa została wprowadzona po niepodległości. W praktyce była wielokrotnie przedłużana i dla wielu obywateli oznacza bezterminowy pobór – jedno z najbardziej krytykowanych przez organizacje międzynarodowe zjawisk kraju.

Konsekwencją tych realiów jest ogromna diaspora erytrejska. Około miliona do półtora miliona osób, przy populacji szacowanej na 3–3,5 miliona żyjących w kraju, mieszka poza Erytreą – głównie w Etiopii, Sudanie, Izraelu, krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. To jeden z najwyższych na świecie odsetków obywateli, którzy uciekli z własnego kraju.

Dla podróżującego oznacza to szereg praktycznych realiów. Wiza wymaga oficjalnego zaproszenia i procesu, który dla wielu narodowości jest jednym z najtrudniejszych na świecie. Podróże poza Asmarę wymagają rządowych pozwoleń (permit), które trzeba uzyskać z wyprzedzeniem, na konkretne cele podróży i konkretne trasy. Fotografia budynków rządowych, wojskowych, mostów, portów i innych „wrażliwych” obiektów jest zabroniona i może skończyć się konfiskatą aparatu, a w skrajnych przypadkach zatrzymaniem.

Internet w kraju jest bardzo powolny, cenzurowany, dostęp do wielu międzynarodowych stron jest ograniczony lub zablokowany. Karta SIM dla turysty jest praktycznie niedostępna bez skomplikowanych procedur.

W efekcie Erytrea należy do najmniej odwiedzanych turystycznie krajów świata. Szacunki mówią o kilku do kilkunastu tysięcy turystów rocznie – porównywalnie z krajami takimi jak Turkmenistan czy Somalia.

10. Kraj bywa nazywany „afrykańską Szwajcarią” – z bardzo różnych powodów

Analogia „afrykańskiej Szwajcarii” pojawia się w opisach Erytrei zaskakująco często – używana zarówno przez oficjalne kanały erytrejskie, jak i przez zewnętrznych obserwatorów. Powodów jest kilka, i każdy z nich jest interesujący.

Aspiracja neutralnościowa. Rząd Erytrei od dekad odwołuje się do idei kraju, który nie chce być zależny od żadnego mocarstwa – swoista „afrykańska Szwajcaria” w politycznej wizji. Odrzucenie zagranicznej pomocy rozwojowej, sceptyczna postawa wobec zachodnich organizacji międzynarodowych, priorytet samodzielności ekonomicznej – wszystko to jest częścią oficjalnej narracji państwowej.

Rzeźba terenu. Erytrea ma dramatyczną topografię – płaskowyż centralny na wysokości 2000–2500 metrów, otoczony gwałtownie opadającymi zboczami do nizinnych stref. Krajobrazy górskie kraju, z terasowymi uprawami i wioskami wpisanymi w zbocza, przypominają niektórym podróżnikom regiony alpejskie.

Precyzja i porządek Asmary. Mieszkańcy stolicy są znani z niezwykle uporządkowanego, czystego, spokojnego rytmu życia. Asmara regularnie bywa cytowana jako jedna z najczystszych i najbezpieczniejszych stolic Afryki. Przestępczość uliczna jest tu bardzo niska, w porównaniu z większością innych afrykańskich metropolii. Poczucie porządku społecznego jest niezwykłe.

Analogia ma jednak też ciemną stronę. „Afrykańska Szwajcaria” bywa nazwą używaną z ironią – dla kraju, który izoluje się od świata, którego obywatele masowo uciekają za granicę, w którym wolności są bardzo ograniczone. To kontrast między spokojną, uporządkowaną fasadą a realną sytuacją polityczną kraju, który stanowi jedno z najbardziej dysonansowych doświadczeń, jakie oferuje współczesna turystyka.

Dla podróżującego oznacza to konkretną refleksję. Można w Erytrei doświadczyć wyjątkowej gościnności, spokoju, czystości, kulinarnej wyjątkowości włoskiej kawiarni na wysokości 2300 metrów. Można też – jeśli się szanuje kraj i jego mieszkańców – trzymać w głowie, że fasada nie jest całą prawdą.

Kraj kontrastów w każdej warstwie

Po zebraniu tych dziesięciu punktów wyłania się obraz kraju o niezwykłej gęstości sprzeczności. Włoska architektura obok afrykańskich targowisk. Wielkie klasztory chrześcijańskie obok muzułmańskich wiosek na wybrzeżu. Wysokogórski chłód Asmary obok tropikalnego upału Massawy. Nietknięte rafy Dahlak obok wysokogórskich lasów u granic Sudanu. Świecki reżim rządzący krajem z najstarszym chrześcijaństwem świata. Mały kraj z absolutnie ogromną diasporą globalną.

Erytrea nie daje się opisać w jednym zdaniu. Ci, którzy tu trafiają, wracają z poczuciem, że dotknęli miejsca, którego świat prawie nie zna – i którego świat może nigdy w pełni nie pozna.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Gdzie leży Erytrea? W Rogu Afryki, nad Morzem Czerwonym. Graniczy z Sudanem na zachodzie, Etiopią na południu i Dżibuti na południowym wschodzie.

Ilu ludzi mieszka w Erytrei? Szacunki różnią się w zależności od źródła. Nie przeprowadzono w kraju formalnego spisu ludności od dekad. Powszechnie przyjmuje się liczbę około 3,5 miliona mieszkańców w kraju, plus około miliona do półtora miliona w diasporze.

Jaki jest język urzędowy Erytrei? Erytrea nie ma oficjalnie jednego języka państwowego. Konstytucja uznaje wszystkie dziewięć języków narodowych za równe. W praktyce dominują tigrinya i arabski. Angielski jest językiem wyższej edukacji.

Kiedy Erytrea uzyskała niepodległość? 24 maja 1993 roku, po trzydziestoletniej wojnie o niepodległość (1961–1991) i referendum w kwietniu 1993 roku.

Czy Erytrea jest bezpieczna dla turystów? W samej Asmarze poziom przestępczości pospolitej jest bardzo niski – miasto jest uważane za jedno z najbezpieczniejszych w Afryce. Głównymi wyzwaniami są jednak restrykcje polityczne, konieczność uzyskania pozwoleń na podróże poza stolicę, oraz ograniczona infrastruktura poza głównymi miastami. MSZ wielu krajów wydaje ostrzeżenia dotyczące podróży – warto sprawdzić aktualną sytuację przed wyjazdem.

Jaka jest stolica Erytrei? Asmara, położona na wysokości około 2325 metrów nad poziomem morza. Jest to jedna z najwyżej położonych stolic świata.

Dlaczego Asmara jest na liście UNESCO? Została wpisana w 2017 roku pod nazwą „Asmara: A Modernist City of Africa” za dziedzictwo włoskiej architektury modernistycznej z lat 20. i 30. XX wieku. Jest to unikalna w skali światowej koncentracja stylów: racjonalizmu, futuryzmu, art déco i klasycznego modernizmu.

Czy do Erytrei potrzebna jest wiza? Tak. Wiza jest wymagana dla praktycznie wszystkich narodowości i wymaga oficjalnego zaproszenia. Proces wizowy jest uznawany za jeden z bardziej skomplikowanych na świecie.

Jak dostać się do Erytrei? Loty do Asmary są ograniczone. Najczęściej używane trasy to połączenia z Kairu, Dubaju, Stambułu i niektórych miast Afryki. Granice lądowe z sąsiednimi krajami bywają okresowo zamykane w zależności od sytuacji politycznej.

Jaka jest religia w Erytrei? Podział praktycznie 50/50 między chrześcijaństwo (głównie erytrejski Kościół prawosławny Tewahedo) a islam sunnicki. Kraj nie ma dominującej religii państwowej.

Ile trwała wojna o niepodległość Erytrei? Trzydzieści lat – od 1961 do 1991 roku. Jest to jedna z najdłuższych wojen niepodległościowych w historii XX wieku.

Erytrea jest krajem, który nikt nie odwiedza przypadkiem. Nie ma tu masowej turystyki, nie ma reklam w europejskich metrach, nie ma znajomych, którzy właśnie stamtąd wrócili. Ale jest tu coś, czego nie ma nigdzie indziej – włoska modernistyczna stolica na wysokości 2300 metrów, ponad 350 nietkniętych wysp Morza Czerwonego, kolej parowa z lat 30. XX wieku, dziewięć języków i dziewięć grup etnicznych w jednym mikrokraju, i chrześcijaństwo starsze niż większość europejskich narodów.

Jeśli jesteś typem podróżnika, który szuka miejsc, o których świat prawie nie wie – masz jedno w garści. Trzeba tylko wiedzieć, jak się do niego dostać. I mieć świadomość, że wyjazd do Erytrei nie jest zwykłą turystyką. Jest wyprawą do jednego z ostatnich miejsc świata, w których turysta jest naprawdę gościem, a nie klientem.

Sprawdź naszą ofertę

Erytrea
Wycieczki do Erytrei

Kategorie

Ostatnie wpisy