Kuba – relacja z podróży cz.1

Czasem myślę (a w głębi serca wiem), że Kuba to nie tylko kraj, to stan umysłu. Za każdym razem, kiedy ląduję w Havanie, już na lotnisku przestawiam się na „tryb kubański”.  Na dzień dobry zawsze jest czekanie na bagaż. Kubańczycy nie spieszą się z jego oddawaniem. Bo i po co się spieszyć? Ja też przestaje się spieszyć mimo, że jest północ a ja w drodze od prawie 24 godzin. Siadam więc i cierpliwie czekam, obserwując ruch pasażerów, podsłuchując nocne rozmowy pracowników lotniska. Wiem, że już za chwilę wyjdę i „dostanę po twarzy” tropikiem. Ten moment zawsze lubię najbardziej podczas moich podróży na Karaiby, ten pierwszy oddech tropikalnym, ciężkim, wilgotnym powietrzem.

Uwielbiam wracać na Kubę. Myślę, że już chyba nie potrafię bez tego żyć. W tym roku miałam przyjemność być tam razem ze wspaniałymi ludźmi. Razem z „piątką wspaniałych” i naszym niezastąpionym przewodnikiem Elio spędziliśmy kilka dni na wyspie. A o tym jak było, możecie poczytać niżej.

Dziś  Havana, bo to od niej się wszystko na Kubie zaczyna 🙂

Pobyt w Havanie zaczynamy od Placu Rewolucji.

Pobyt w Havanie zaczynamy od Placu Rewolucji.

 

To właśnie tutaj znajduje się słynny mural Che.

To właśnie tutaj znajduje się słynny mural Che.

 

Teraz czeka na nas stara Havana. Spacery wąskimi uliczkami Havana Vieja chyba nigdy mi się nie znudzą. Co prawda stolica Kuby jest zaniedbana, stare kamienice często dosłownie sypią się nam na głowę, ale dla mnie i tak ma to swój urok.

Teraz czeka na nas stara Havana. Spacery wąskimi uliczkami Havana Vieja chyba nigdy mi się nie znudzą. Co prawda stolica Kuby jest zaniedbana, stare kamienice często dosłownie sypią się nam na głowę, ale dla mnie i tak ma to swój urok.

 

Kuba nie byłaby sobą, gdyby nie stare amerykańskie samochody.

Kuba nie byłaby sobą, gdyby nie stare amerykańskie samochody.

 

Po chwili zwiedzania czas na orzeźwienie. Z pomocą idzie nam jak zwykle niezastąpiona pinacolada!

Po chwili zwiedzania czas na orzeźwienie. Z pomocą idzie nam jak zwykle niezastąpiona pinacolada!

 

Po odpoczynku czas na Plac Katedralny z piękną barokową katedrą.

Po odpoczynku czas na Plac Katedralny z piękną barokową katedrą.

 

W starej Havanie codziennie działa pchli targ, gdzie można kupić dosłownie wszystko: od książek przywódców kubańskiej rewolucji, przez stare monety czy aparaty fotograficzne.

W starej Havanie codziennie działa pchli targ, gdzie można kupić dosłownie wszystko: od książek przywódców kubańskiej rewolucji, przez stare monety czy aparaty fotograficzne.

 

Capitol w Havanie - dawna siedziba rządu, od jakiegoś czasu jest w remoncie. Ale już widać koniec tych prac.

Capitol w Havanie – dawna siedziba rządu, od jakiegoś czasu jest w remoncie. Ale już widać koniec tych prac.

 

I znów mały odpoczynek. Tym razem po to aby poobserwować mieszkańców...

I znów mały odpoczynek. Tym razem po to aby poobserwować mieszkańców…

 

...i pokibicować...

…i pokibicować…

 

Zwiedzanie Havany nie może obyć się bez spaceru po Maleconie. Malecon to po prostu deptak o długości ok. 8 km, biegnący wzdłuż Morza Karaibskiego...

Zwiedzanie Havany nie może obyć się bez spaceru po Maleconie. Malecon to po prostu deptak o długości ok. 8 km, biegnący wzdłuż Morza Karaibskiego…

 

Podczas spaceru po Maleconie nie da się nie zauważyć hotelu Nacional.

Podczas spaceru po Maleconie nie da się nie zauważyć hotelu Nacional.

 

Najlepszą jednak porą na Malecon jest wieczór, kiedy można delektować się zachodem słońca.

Najlepszą jednak porą na Malecon jest wieczór, kiedy można delektować się zachodem słońca.

 

c.d.n.

Autor: Joanna Biernacka