Stowarzyszenie/klub to nie biuro podróży

Czy stowarzyszenie/klub to, to samo co biuro podróży? W tym wpisie zajmiemy się niuansami i różnicami. Weźmiemy pod lupę obydwie „instytucje”. Odpowiemy sobie też na pytanie – czy warto? czy wycieczka ze stowarzyszeniem jest bezpieczna?
Uwaga, spoiler! – NIE! Taki wyjazd nie jest bezpieczny. Zajmijmy się tym, dlaczego nie jest.

Jak działa stowarzyszenie/klub podróżnika?

Stowarzyszenia mogą organizować wyjazdy tylko dla swoich członków. Wyjazdy te powinny być okazjonalne i nie powinny przynosić zysku. Jeśli zatem jakieś stowarzyszenie reklamuje się w internecie, zaprasza Cię na wyjazd, bo będzie fajnie, bo będzie jak w grupie znajomych, bo będzie taniej niż w biurze podróży… Niech zapali Ci się czerwona lampka. Sprawdź czy faktycznie nie jest to wyjazd, z którego dane stowarzyszenie czerpie zyski i czy faktycznie takich wyjazdów organizuje np. 2 w roku, a nie 2 w miesiącu. Wtedy już nie są to wyjazdy okazjonalne.

Tak, ale przecież jest taniej!

Powiesz, w porządku, nie obchodzi mnie to, że nie do końca działają zgodnie ze swoim statutem, dla mnie jest to oszczędność, bo zapłacę mniej niż za podobny wyjazd z biurem podróży. No właśnie – i tu znów powinna zapalić się czerwona lampka. Taniej nie zawsze znaczy dobrze. Może zapłacisz mniej, ale Twoje pieniądze nie są w żaden sposób chronione. Jeśli np. dane stowarzyszenie zwinie swoją działalność – Twoja wpłata przepadnie. I na darmo będziesz wtedy szukać pomocy. Takie jest ryzyko.

A co z legalnym działaniem?

Stowarzyszenia organizujące wyjazdy niestety nie mają wpisu do rejestru organizatorów turystycznych, a co za tym idzie nie mają gwarancji ubezpieczeniowej, nie wpłacają za Ciebie składki do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego . Czyli, jeśli zwiną swoją działalność, nie dostaniesz ani złotówki.

Jeśli natomiast jedziesz z biurem podróży i cokolwiek by się stało czy to przed wyjazdem, czy w jego trakcie, masz zabezpieczenie w postaci gwarancji ubezpieczeniowej i funduszu, z którego zostanie Ci wypłacony zwrot Twoich wpłat. Oczywiście jeśli biuro działa zgodnie z prawem. Z tego między innymi wynika także różnica w cenie ofert. Biuro podróży musi opłacić chociażby gwarancję ubezpieczeniową, która chroni Ciebie w razie np. bankructwa biura.

Co tak naprawdę chroni Ciebie?

Jak wiadomo, pieniądze to nie wszystko. Czasem stawka może być dużo wyższa. Stowarzyszenie nie podlega ustawie o usługach turystycznych, a co za tym idzie nie musi trzymać standardów narzuconych przez przepisy, bo za ich łamanie nic nie grozi. Urząd Marszałkowski, który może zabrać uprawnienia biurom podróży, nie może nic zrobić w tej sytuacji. Licz się więc z tym, że Twój pilot może nie mieć pojęcia o tej pracy, że noclegi nie będą spełniać podstawowych standardów higienicznych (w końcu miało być tanio), że nie dostaniesz nawet umowy, która by Cię choć trochę chroniła.

Umowa to podstawa.

Każde legalnie działające biuro podróży musi posiadać zabezpieczenie finansowe na wypadek bankructwa. Musi podpisać z Tobą umowę zgodną z ustawą o usługach turystycznych. Jak powinna wyglądać taka umowa pisaliśmy tutajtutaj. Ta umowa, a co za tym idzie także ustawa chronią Ciebie.

Zastanów się więc czy warto jechać taniej, ale w razie wypadku być skazanym tylko na siebie? Czy warto ryzykować wpłatę , którą możesz w całości stracić i żadne prawo Ci w tym nie pomoże.

Zawsze sprawdzaj!

Zanim zdecydujesz się na wyjazd z jakimkolwiek biurem, czy nawet stowarzyszeniem, sprawdź tutaj czy jest to zarejestrowany podmiot. To dziecinnie proste, a może Ci sporo ułatwić i zapewnić spokój ducha na wyjeździe. Pamiętaj, że stowarzyszenie czy klub nie zawsze mają te słowa w nazwie i odwrotnie, czasem zarejestrowane biuro podróży może mieć w nazwie np. „klub”. Pamiętaj także, że agenci turystyczni nie posiadają wpisu do rejestru i nie znajdziesz ich pod powyższym linkiem. Ale agent zawsze wskazuje na umowie organizatora, który już w spisie być musi. Dlatego zawsze sprawdzaj legalność pod powyższym linkiem i wyjeżdżaj na wakacje spokojniej 🙂

Kategorie

.

Najnowsze wpisy